wtorek, 14 października 2014

szo

Szo to był dziś za cudowny dzień, mmm. Tego mi brakowało, dziękuje misie, chce takich więcej.
Ogólnie jest dobrze, niestety w kwestii mojego lenistwa nicz się nie zmieniło, a miało być tak pięknie, zauważyłam że ciągłe pretensje do mnie nie są tylko z mojej winy, bo nie tylko moje słowa są rzucane na wiatr. Tęsknie strasznie za tym co było, jest dość dziwnie w mojej psychice, za dużo wyborów, za mało zmian, jest ciężko. Ale kto da radę jak nie Ja? dopóki żyje zawszę będę ponad wszystko. Odbiegając od tematu, dziękuje Andzi za cudowną piżamkę z hello kitty :3
Niedługo sama się zamienię w kocia. Tyle tego :3 Dzisiejsze mini ciuszki udane. 
Szo?




sobota, 11 października 2014

Jeeesień :)

Jeeejć, dlaczego to jeszcze mnie trzyma? chce znów normalnie oddychać, mówić i się czuć.
Dzisiejszy dzień bardzo ciepły, z jednej strony to cieszy z drugiej zasmuca, dlaczego? bo chce zimę!
Moim planem na dziś miała być mini sesyjka, przebieranki its. ale czy tylko ja złapałam takiego lenia, że zrobiłam góra pięć zdjęć i chciałam wrócić, nawet się nie przebrałam, wiec ze zdjęć dupcia. 
Nie wiem co się ostatnio dzieje, nic mi się nie chce, zamiast wyjść z domciu, porobić to co lubię..
to siedzę i przybieram na wadzę :d a później marudzę że wszystko źle na mnie leży. Każdy zgania na jesienną chandrę, ale czy to prawda? czy może po prostu jesteśmy leniami? eh. potrzebuje siły, motywacji, żeby ruszyć to dupsko i się za Siebie wziąć. A tymczasem łapcie kilka foci.







piątek, 10 października 2014

Jejku, pierwszy raz w życiu dopadło mnie przeziębienie, moje gardełko, brzusio, kaszelek i katarek mnie wykończą, a co jeśli umieram?:D tak bardzo bym chciała wyjść na działeczkę, a tu dupa.
Siedzenie drugi dzień w łóżeczku, na szczęście Misiałek umila te wieczory, taki kochany!
Chociaż dziś raczej działeczki nie odpuszczę, bo stęskniłam się za tym miejscem, jest magiczne!
Więc wezmę zaraz Mamcie i Kejt i zmykamy, trzeba korzystać póki nie ma deszczowych i mroźnych dni, chociaż z jednej strony nie mogę się doczekać zimy, uwielbiam ją, jest najpiękniejszą porą roku.
Ten magicznie padający śnieg, ciemności, święta, mmmm! no nicz, idę tęsknić dalej :(( 
Łapcie stare zdjęcia, trzeba się ich pozbyć.
 










poniedziałek, 6 października 2014

Wypad do Sandomierza :)

 Nie wiem czy dobrym pomysłem, prowadzenie jest przeze mnie jakiejkolwiek strony internetowej,
aczkolwiek  wydaje mi się że może być to ciekawe, zawszę chciałam prowadzić bloga, mieć tak jakby swój pamiętnik, pamiętnik ze zdjęciami, wspomnieniami, z czymś do czego mogę zawszę wrócić, nie przejmując się że coś się zgubi, zakurzy, zniszczy, tylko jest jeden słaby punkt, czy tego po tygodniu nie usunę jak zawszę? czy nie zmienię zdania? czy będę na tyle silna, że wejdę tu po kilku dniach i powiem? oo jak cudownie że mam bloga, nie pozostaje nic innego jak przeczekać moją fale emocji. Poniżej wstawię zdjęcia z cudownego wypadu do Sandomierza, teraz aby czekać na powtórkę.